A A A

Wprowadzenie

Cytowana już prof. Maria Ossowska — jeden z najwybitniejszych polskich etyków — wypowiadała się na ogół sceptycznie o wszelkich próbach definiowania istoty moralności. Sceptycyzm jej płynął z przeświadczenia o zależności między zmianami w dziedzinie moralności a wszelkimi historycznymi zmianami, jakie dokonują się w społeczeństwie. Definicja moralności, jako definicja właśnie, musiałaby zawężać i upraszczać to skomplikowane i zmienne zjawisko. Trudno jednak całkowicie zrezygnować ż próby definiowania. Kierując się za-tem słuszną wskazówką Arystotelesa, iż definicja nie powinna być ostrzejsza niż to, co określa, postaram się opisać, czym jest moralność — przedmiot zainteresowania etyki.

Moralność jest składnikiem przekonań i postaw ludzkich. To rzecz światopoglądu, czy sprawy ludzkiej moralności sytuuje się w sferze tak zwanego życia doczesnego, czy też wiąże się je z życiem pozagrobowym. Przekonania światopoglądowe decydują o tym, czy uzna się etykę za naukę doświadczalną — w przypadku poglądów materialistycznych tak się na ogół dzieje — czy też uzna się, iż kwestie moralne nie dadzą się poznać doświadczalnie — tak sądzą najczęściej reprezentanci światopoglądu idealistycznego. Ogólne określenie moralności jako istotnego składnika ludzkich postaw ma tę zaletę, że nie zamyka żadnej drogi do konkretyzacji.

Przejawami moralności są opinie, przekonania, postępowanie. Ale jest już kwestią określonego wyboru, czy jako przedmiot oceny moralnej traktować będziemy samo działanie, czy też intencję tego, kto działa. Oceny i normy są „środowiskiem psychicznym moralności". Stanowią szczególny rodzaj myślenia i ujawniają się w specyficznym języku. Nie znaczy to jednak, aby myślenie wartościujące, normatywne było czymś związanym wyłącznie ze sferą moralności. Wartościowanie uczestniczy w poznaniu, często decyduje o nastawieniu poznawczym, a w każdym razie — jest z tym nastawieniem wyraźnie sprzężone. Jednym ze spornych problemów odgrywających niemałą rolę w teorii poznania i w etyce jest problem relacji między oceną i sądem. Sądowi przysługuje prawdziwość lub fałszywość. Są zwolennicy twierdzenia, że tak samo jest z oceną. Są jednak i tacy, którzy uważają, że subiektywność oceny przekreśla możliwość powiedzenia, że owa ocena jest prawdziwa bądź fałszywa. W dalszych rozważaniach będzie najpewniej powracał ten problem. Albowiem pogląd na charakter ocen moralnych w istotny sposób różnicuje stanowiska etyczne.