A A A

Struktura ludzkiego wnętrza

Prezentowanie wszystkich koncepcji psychologicznych, które ową strukturę starały się zbadać, opisać, zanalizować, wydaje się nie tylko zadaniem przekraczającym znacznie możliwości autorki, ale wręcz niemożliwym do wykonania w tej niedużej książce. Toteż przedstawię tu tylko kilka pomysłów, które mogą ewentualnie dopomóc w spojrzeniu na własne wnętrze, a przede wszystkim w ocenie stopnia własnej dojrzałości.

Zacznijmy zatem od Zygmunta Freuda Uważał on, że osobowość ludzka składa się z trzech elementów. Pierwszy to nasze instynkty i popędy, drugi to wartości moralne, do których realizowania czujemy się zobowiązani, trzeci zaś to mediator między pierwszym i drugi biały i doskonały (superego), oraz woźnica godzący sprzeczne usposobienia rumaków (ego).

Otóż Freud sądził, że przychodzimy na świat jako czyste id, potem kształtuje się w nas (przez wychowanie) superego, ale prawdziwym przedmiotem troski musi być ego, które utrzymuje nas w stanie psychicznej równowagi. To woźnicy zawdzięczamy, że rydwan nie wpada w odmęty ślepych pożądań, w które ciągnie nas koń czarny, i nie odrywa się od ziemi wskutek przewagi wzniosłych tendencji rumaka białego. Człowiek nazbyt ulegający swoim instynktom nie może się przystosować do społeczeństwa, ale człowiek lekceważący i tłumiący te instynkty szkodzi sobie nie mniej, zmierza bowiem do punktu, w którym stłamszone id weźmie na nim srogi odwet.

To Freud zauważył, że poza świadomością człowiek ma także podświadomość i to, czego nie chce o sobie wiedzieć, wyrzuca właśnie do podświadomości. Nazbyt chcąc być doskonałymi, przeciążamy naszą podświadomość i jest to źródłem bardzo wielu psychicznych kłopotów.

Takie przeciążenie może się ujawnić jako choroba nie tylko psychiczna, ale i fizyczna. (Freud odkrył, że częstym objawem przeciążenia podświadomości bywają na przykład paraliże). U zdrowych ludzi także mamy do czynienia z rozmaitymi przejawami funkcjonowania podświadomości. Freud opisał dwa znane nam z życia codziennego przypadki: sny i tzw. czynności pomyłkowe. W snach w sposób symboliczny ujawniają się nasze nie zaspokojone potrzeby erotyczne, tłumione skłonności sadystyczne itd. Wśród czynności pomyłkowych występują m. in. przejęzyczenia, które bardzo często odsłaniają nasze podświadome pragnienia.

Jak więc widać, nie jest tak, aby człowiek doskonały moralnie był dojrzały, aby człowiek najdoskonalej podporządkowany obowiązującym normom mógł się uważać za wolnego od swojej „dziecięcej natury" — od id. A zatem dojrzałością jest nie pozbawienie się pragnień i instynktów lub pozbawienie się marzeń i aspiracji, ale poszukiwanie między nimi równowagi. Silne ego opiera się na tendencji do poznania siebie.

Freudyzm mniej lub bardziej wnikliwie krytykowano, przede wszystkim zarzucano mu zbytnie zwracanie uwagi na problemy seksualne i przecenianie ich, ale jest to kierunek, który przywrócił myśli europejskiej Sokratesową maksymę „Poznaj samego siebie" i znalazł dla niej eksperymentalne podstawy. Podstawy te zaś uczyniły ją w scjentycznym świecie z przełomu XIX i XX wieku ponownie wiarygodną. Tyle tylko, że Freu-dowskie „poznanie samego siebie" nie było szukaniem w sobie pewnego oparcia, niepodważalnego źródła wartości. Freud odkrył przed człowiekiem zagrożenie, jakie on sam stanowi dla siebie.

Psychoanaliza jako metoda leczenia pozwalała człowiekowi poznać się i oswoić ze sobą, ale odkrywała też przed nim takie prawdy, których nie sposób przyjmować bez pewnej moralnej odrazy. Jeśli Wiedeń sprzed osiemdziesięciu paru lat oburzał się na Freuda, to między innymi dlatego, że ten wnikliwy lekarz zdemaskował tak bardzo idealizowane dzieciństwo. Miejsce istoty czystej i niewinnej z Emila Jana Jakuba Rousseau zajęła istota targana pożądaniem matki i nienawiścią do ojca. Taka więc była natura człowieka, którą kultura miała raczej poskromić, niż formować.

Następcy Freuda będą się często skupiać na badaniu mechanizmów poskramiania i jego skutków. Okaże się bowiem, że rola, jaką kultura odgrywa wobec człowieka, decyduje także o kształcie samej kultury. Pojawi się kategoria osobowości naszych czasów. Historia nie będzie już duchową zagadką, stanie się obszarem penetracji medycyny. Jeśli zaś medycyna skupia się na badaniu jakiegoś przedmiotu, to przeważnie na skutek przekonania, iż przedmiot ów zagraża ludzkiej egzystencji.