A A A

Stosunek Kanta do tradycji etycznej

Stosunek Kanta do całej, najpiękniejszej nawet, tradycji etycznej jest krytyczny. A krytycyzm ów bierze się z braku zaufania do moralistyki. Moralistyka bowiem z natury rzeczy dąży do popularności, jej ambicją jest: być rozumianą. Powiada jednak Kant z wyraźną odrazą, iż nie jest zgoła żadną sztuką być dla wszystkich zrozumiałym, zwłaszcza jeśli zrzeka się przy tym filozof gruntownego zrozumienia i „ujawnia wstrętną mieszaninę pozbieranych spostrzeżeń i półmędrkujących zasad, którymi puste głowy się delektują, ponieważ jest to przecież czymś wcale dogodnym dla codziennej gadaniny".

Otóż zaczynając omawiać filozofię Kanta, czuję ogromny lęk i niepewność. Myśl królewieckiego filozofa nie jest „czymś wcale dogodnym dla codziennej gadaniny". Jej doniosłość człowiek może zrozumieć dopiero wtedy, kiedy się całkowicie uczciwie zdecyduje na rozważenie zagadnień moralnych, bez szukania innych pożytków z tego zajęcia niż ono samo.

Zastanawiając się nad sobą, nad ludźmi w ogóle, zwykliśmy często ze znajomości natury ludzkiej wywodzić prawdy o naszych problemach moralnych. Szczęśliwość, doskonałość, bojaźń boża to względy, które mogą w ostatniej instancji określać nasze postępowanie. Kant stawia pytanie fundamentalne: Czy zasad moralności należy w ogóle szukać w znajomości natury ludzkiej? Jego sposób widzenia tych kwestii każe mu sformułować takie oto przekonanie: „Zasady moralne nie mogą się opierać na właściwościach natury ludzkiej, lecz muszą a priori na sobie polegać, z nich zaś muszą się dać wyprowadzić praktyczne prawidła dla każdej rozumnej natury, a więc także dla ludzkiej".

Tak więc w ujęciu metafizycznym moralność jest czymś ogólniejszym niż człowieczeństwo. Jest wymaganiem od człowieka zrozumienia najwyższej konieczności, którą dla istoty rozumnej jest postępowanie zgodne z nakazami prawa moralnego. Owo prawo moralne jest dostępne naszemu poznaniu rozumowemu. Właściwym wymiarem ludzkiej moralności jest wymiar woli, czyli tego czynnika, który każe nam postępować zgodnie z tym właśnie prawem moralnym. Między rozumem i wolą powstaje istotna relacja — jest nią poczucie obowiązku.