A A A

Sofiści przeciw tradycjom

Do pierwszych filozofów, którzy szeroko traktowali o tym, co złe i dobre, o powinności i obowiązku, należeli sofiści — filozofowie greccy z V i IV wieku p.n.e. Ich głównym założeniem było podawanie w wątpliwość jedynej słuszności norm obowiązujących tradycyjnie w życiu zbiorowym. Sofiści opierali swoje poglądy na przekonaniu, że ludzkie prawa są zmienne, że wartości są względne, że kształt ich zależy od warunków, w jakich człowiek żyje. Rozróżniali oni nader wyraźnie to, co jest z natury rzeczy, i to, co jest lub być powinno mocą ludzkiej woli. Dostrzegając zmienność praw, uznali oni, iż prawo właśnie jest przez ludzi przestrzegane nie z natury rzeczy, ale mocą obyczajów. Za jedyną więc pewną miarę postępowania ludzkiego uważali to, co jest „z natury", a więc samego człowieka.

Jeśli sofista pytał, czy coś jest dobre, to pytał też: dla kogo? — a ów „ktoś" zawarty w pytaniu nie był „człowiekiem w ogóle", ale raczej był człowiekiem konkretnym, jednostkowym. Tak więc rozstrzyganie o własnych problemach w myśl własnych interesów, bez poszukiwania prawdy o tym, co dobre w ogóle lub dla ogółu, było zrozumiałym, praktycznym następstwem przedstawionych wyżej teoretycznych założeń szkoły. Za twórcę tych założeń uważa się na ogół Protagorasa.

'Opowiadano, że pewnego razu Demokryt, przechadzając się po rodzinnej Abderze, spotkał inteligentnego tragarza, który zwrócił na siebie uwagę filozofa nader przemyślnym sposobem, w jaki układał drewno. Demo- kryta tak dalece zachwyciła w rozmowie przyrodzona bystrość tego człowieka, że przyjął go za ucznia. Tym tragarzem był Protagoras — pierwszy sofista. On i jego następcy — Hippiasz, Prodikos, Gorgiasz i wielu innych — stanowili grupę ludzi, którzy w miastach greckich uczyli za pieniądze filozofii i sztuki jej używania — retoryki. Stali się modni. Zyskiwali słuchaczy, dorabiali się majątków, ale obok zapalonych zwolenników mieli też licznych wrogów.