A A A

Pojęcie prawdy

W tym punkcie rozważań zatrzymamy się dla poczynienia pewnych ważnych obserwacji dotyczących pojęcia prawdy. Otóż dla prawowiernego chrześcijanina prawda wiary jest prawdą absolutną, objawioną przez Boga, jest jedyną drogą do uwolnienia się od wszelkiej względności. Można by tu użyć pogardliwego w potocznym rozumieniu słowa „dogmat". Ja chciałabym jednak nie tyle zachęcać czy zniechęcać światopoglądowo, ile opisać te dwa stanowiska w całej ich barwnej różnorodności i tożsamości. Wydaje mi się bowiem, że dogmaty penetrują nie tylko obszar wiary, ale także obszar nauki.

Wiele książek napisano o dogmatach wiary, stosunkowo niewiele o dogmatach nauki. Nic w tym dziwnego, wiara wydaje się mieć znacznie większą tradycję. Ale społeczna funkcja wiary i jej autorytet są podważane przez autorytet nauki. Czy więc nauka może nie przejmować w tej sytuacji pewnych społecznych funkcji religii? Jakże często wystarczy dziś powiedzieć, że coś zostało przez naukę udowodnione, a ludzie przyjmują to bez zastrzeżeń i dodatkowych rozważań. Powiedzenie o jakimś przekonaniu, że jest „nienaukowe", oznacza na ogół, iż uważa się to przekonanie za nieprawdziwe. Nauka utożsamiana jest z nauką doświadczalną. To zaś sprowadza wszelkie kryterium prawdy do doświadczenia. Nawet naukowcowi takie jednolite kryterium może się wydać niezupełnie wystarczające.

Współcześni teologowie stosunkowo rzadko podważają doniosłe znaczenie nauki we współczesnym świecie. Są natomiast skłonni sądzić, że nauka nie jest w stanie podważyć prawd wiary. Philip G. Fothergill — myśliciel chrześcijański i wybitny znawca teorii ewolucji — pisał: „Prawdziwa nauka nie będzie sprzeciwiać się religii, tak samo religia — nauce. Podobnie i antagonizm między nauką a wiarą jest pozorny. Antagonizm istnieje, ale dotyczy problemów, które należy rozwiązać, a więc jest chwilowy, chyba że propaganda uniemożliwi jakiekolwiek ich rozwiązanie. Tak teolog, jak i uczony dążą do spełnienia swoich zadań. Obydwaj liczą na traktowanie swoich idei poważnie, z pełnym szacunkiem. Niestety, historia ostatniego stulecia dowodzi, że po obu stronach tego brakowało".

Jak widać w cytowanej wypowiedzi, istnieje wśród ludzi wierzących przekonanie o różnym charakterze poznania w dziedzinach, o których tu mowa. Można by więc sądzić, że i słowo „prawda" ma tu sens dwojaki.. Propozycja dialogu jest nie tyle próbą dojścia do jednej prawdy, ile właśnie jest próbą rozszerzenia ludzkiego poznania. Światopogląd naukowy ma tendencję do opisywania religii jako określonej formy świadomości i nie ma w nim tendencji zaczepnych, skłonnych do usilnego konfrontowania prawd naukowych z prawdami wiary.

Do konfliktu dochodzi wtedy, kiedy określony światopogląd dąży do wszechogarniania umysłów oraz dominacji ideologicznej. W praktyce życiowej na ogół uczciwi katolicy z łatwością znajdują porozumienie z uczciwymi ateistami, choć punkty odniesienia owej praktycznej uczciwości są różne.

Syntetyczna koncepcja poznania dąży do eliminowania wszelkich antagonizmów w imię wiedzy. Teoria ewolucji stała się też z czasem, po wszystkich dyskussjach oczywiście, przedmiotem zainteresowania myślicieli katolickich. Starali się oni zresztą dostrzegać u wybitnych przedstawicieli tej teorii przede wszystkim elementy, które przy całym nowatorstwie nie są w niezgodzie z prawdami wiary. Przykładem może być pozytywna ocena serii artykułów Juliana Huxleya — wybitnego ewolucjonisty traktujących właśnie o kon-dycji ludzkiej. Podkreślanie, że człowiek jest „nowym i jedynym rodzajem organizmu, który przekroczył próg nowej fazy w procesie ewolucyjnym", jest głęboko zgodne z tradycyjnym chrześcijańskim antropocentryzmem.

Encyklika papieża Piusa XII Humani Generis z 1950 roku głosi: „Urząd Nauczycielski Kościoła nie zabrania Więc, by teoria ewolucjonizmu, o ile bada, czy' ciało ¡pierwszego człowieka powstało z istniejącej uprzednio żywej materii (dusze bowiem stwarza bezpośrednio Bóg, tego uczy nas wiara katolicka), stała się przedmiotem dyskusji i dociekań uczonych z obydwu obozów, zgodnie ze stanem nauk ludzkich i świętej wiedzy teologicznej".