A A A

Normy i pytania

Jak więc widać, jesteśmy głębiej związani z określoną stosowalnością normy „Nie zabijaj", niż nam się wydaje, i to nie tylko nasza wolna decyzja czy refleksja stanowi o treści tej normy, ale także społeczny zwyczaj. Aby jednak pokazać, choćby tylko na przykładzie tej jednej normy, całą złożoność zjawiska społecznego, jakim ona jest, pójdziemy dalej w analizowaniu jej treści i rozmaitych zastosowań.

Następnym nasuwającym się pytaniem jest pytanie o to, co znaczy „zabić"? Nie ma wątpliwości, kiedy ktoś pozbawia swoją ofiarę życia za pomocą ciężkiego czy ostrego narzędzia lub kiedy strzela do ofiary z łuku czy broni palnej. Ale bywają przecież przypadki powodowania czyjejś śmierci metodami bez porównania mniej spektakularnymi. Jest mi znany przypadek człowieka, którego lekarz poinformował, że ze względu na marskość wątroby pożyje jeszcze — oczywiście pod warunkiem, że będzie się oszczędzał i zażywał leki — ze trzy miesiące. Człowiek ów położył się do łóżka i zajmując się wyłącznie zdzieraniem kartek z kalendarza, umarł po trzech tygodniach. Czy lekarz ów był zabójcą? Czy zabójcą jest ktoś, kto chcąc się pozbyć uciążliwej, a chorej na serce sublokatorki, informuje ją znienacka o rzekomej śmierci syna? Czy skłonienie kogoś załamanego psychicznie do samobójstwa jest zabójstwem? Na wszystkie te pytania muszą odpowiedzieć sobie etycy, ale także, i to o wiele wyraziściej, muszą na nie odpowiedzieć prawnicy.