A A A

Krytyka społeczeństwa

Krytyka społeczeństwa w takim kształcie, w jakim je Rousseau znał, była ze wszechmiar trafna. Nic dziwnego, że jego poglądy cieszyły się wielką popularnością, a rozmaite modne damy podjęły co bardziej wzruszające pomysły filozofa i wcielały je w życie, znajdując w swoich ogrodach sielankowo-pierwotne zakątki, służące do kontaktu z przyrodą oczyszczającą duszę ze skutków postępu. Pisząc na poły kpiąco o modzie na sentymentalizm, nie mogę nie stwierdzić jednak, że był to nurt ważny dla kultury europejskiej i utorował, być może, drogę programom romantycznym. W Polsce Rousseau miał licznych zwolenników. Rodzimym zaś odpowiednikiem Emila, czyli traktatu o wychowaniu jest dziełko księdza Krajewskiego Podolanka wychowana w stanie natury.Naiwna tendencja do przywracania człowiekowi za wszelką cenę spokoju wewnętrznego miała swoje uzasadnienie. Była wyrazem niepokoju o los społeczeństwa w obliczu zatrważająco szybkiego i jakby — pozaludzkiego — postępu cywilizacji. Dziś, kiedy ludzkość walczy ze skutkami tego zjawiska, które być może w czasach Diderota i Rousseau nabierało właśnie rozpędu, szczególnie musi intrygować program powrotu do natury, bo wydaje się, że racjonalistyczny optymizm i bezkrytyczna wiara w postęp poniosły klęskę. Nie da się dziś za Janem Jakubem powtórzyć bez zastrzeżeń: „Zabierzcie ten cały postęp, a wszystko będzie w porządku", ale pewną cichą tęsknotę za nie zatrutym światem okrzyk ten i w Was, jak sądzę, moi współcześni, wyzwala. Wieki gloryfikowania aktywności ludzkiej opartej na rozumowym podejściu do świata nie wydały owocu mającego kształt powszechnego szczęścia ludzkości.